Chwila ciszy
...stali wpatrzeni w siebie, zamarli w bezruchu,
tylko włosy tańczyły poruszane wiatrem,
stali w pacierzu bez słów, diamentowych
kropel deszczem obmywani...
ich oczy niebieskie zastygły poruszone
czasem bezimiennych chwil, minionych marzeń.
wtem ciszę przebił szept:
- pójdę już, powiedziałem już wszystko, co chciałem.
- jak to? przecież nic nie powiedziałeś,
- mylisz się... ta chwila była bardziej wymowna niż
minione trzy lata rozmów o niespełnionym szczęściu...