Ojcze mój
Ojcze mój, który jesteś w niebie,
piszę dziś, by prośby moje,
okruchy łez zanieść do Ciebie.
Proszę utul mnie w miłości,
bym spokojem wód Twej łaski
mógł zmrużyć choć chwilą
powieki, co w noc płacz
skrywają w tęsknocie...
Do czego tęsknią Ty wiesz,
jak wszystko, tak i to przed
Tobą odsłonione...
wiesz, gdy każdą nocą szukam
w mroku drugich dłoni, którym
zawierzyć mógłbym uczucia...
te bezdomne...
i tęsknie wciąż do tej jedynej,
połowy drugiej zagubionych
myśli, pragnień dopełnienia
w nadziei wypełnionych
sobą... kolejnych dni...
więc proszę Cię, raz już kolejny,
uczyń spełnionym to marzenie,
wszak wiesz, że pragnę...