Słowem o sobie

Home · O sobie

Miłośierdzie to możność zatrzymania się choćby na moment. Nie ma miłośierdzia tam, gdzie nie można się zatrzymać.

Diuna, Frank Herbert

Witaj w moim małym świecie. Skoro chcesz "posłuchać" czegoś na mój temat zapraszam do lektury tekstu poniżej.


Urodziłem się w grudniu pamiętnego 1986 roku. Od najmłodszych lat z zainteresowaniem spoglądałem w stronę szeroko pojętej technikii poczynając od rozkręcania mechanicznych budzików, które już nigdy nie chodziły jak przedtem a na zabawie magnetofonem marki KLAUDIA kończąc.

Mając trochę ponad 5 lat dostałem w prezencie ATARI 65XE - sprytny 8bitowy komputerek, mój pierwszy. Czas spędzony z nim (a było tego wieleset godzin) zaszczepił we mnie chęc rozwoju w kierunku, którym podążam i zaowocował wieloma interesującymi umiejętnościami a choć tamtej maszynki już nie mam pozostał wielki sentyment.

Później pojawiały się inne, np. Amstrad Schneider z procesorem 8086 i wreszcie bardziej "nowoczesny" PC. Mijały lata, rosłem a wraz ze mną praktyka i chęć na więcej. Tym sposobem w pewnym momencie znalazłem się w lokalnej rozgłośni radiowej jako współprowadzący krótkiej, cotygodniowej audycji poświęconej - ogólnie - informatyce. Był to okres gwałtownego rozwoju i poszerzania horyzontów za co jestem bardzo wdzięczny tym, którzy ów rozwój mi wówczas umożliwili.
Tak właśnie, mając niespełna 15 lat, poznałem trochę co to praca i czerpanie z niej przyjemności (ach, jak to ładnie brzmi, prawda?). Wtedy też zaczęła się moja przygoda z poezją i fotografią - skromna, ale jednak.

W tak zwanym między czasie rozpocząłem współpracę z okolicznym przedsiębiorstwem informatycznym, wziąłem się poważnie za projektowanie stron i systemy z rodziny unix'a. Narodziły się pierwsze konkretne myśli o własnym biznesie - niezbyt na ten czas realne.

Warto wspomnieć o przełomie, który odmienił wiele rzeczy w moim życiu. Poznałem Boga takim, jakim jest na prawde, doświadczyłem Jego Miłości. Ten moment zapoczątkował proces zmian, który trwa po dziś dzień.

Minęło liceum. Pojawiły się możliwości, które wykorzystałem. Powstał projekt IntenSYS i jedno z moich marzeń zaczęło stawać się rzeczywistością.

Tyle skrótu z historii. Na ogół nie mam w zwyczaju pisać o sobie - emocjach, uczuciach - dlatego takowych wyżej zabrakło, chociaż było ich na różnych etapach bardzo wiele. Pozwolę sobie jednak od czasu do czasu popełnić coś, co tak czy inaczej uzewnętrzni moje myśli a znaleźć to będzie można właśnie tutaj.

Tymczasem serdecznie pozdrawiam i życzę miłego czasu spędzonego na lekturze tej stronki.

adrian król - własnoręcznie